fbpx

Jak nie dać nabić się w butelkę i znaleźć dobrego wykonawcę strony www?

Jak nie dać nabić się w butelkę i znaleźć dobrego wykonawcę strony www?

Jak nie dać nabić się w butelkę i znaleźć dobrego wykonawcę strony www?

Jak nie dać nabić się w butelkę i znaleźć dobrego wykonawcę strony www?

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email

Jeśli to czytasz, zapewne planujesz postawić stronę internetową, być może dla swojej firmy czy bloga. W tym tekście postaram się dać ci kilka, jak mniemam, cennych wskazówek, które pomogą znaleźć dobrego wykonawcę.

Od czego zacząć poszukiwania?

Na początek zastanów się, czego konkretnie oczekujesz. Sprecyzuj kilka kwestii, takich jak; zawartość (podstrony, jakie będą potrzebne – np. O nas, Kontakt czy Oferta) i funkcjonalność (np. newsletter, sklep). Określ budżet i maksymalny czas na realizację projektu. Pamiętaj, że nie musisz podawać pełnego budżetu, jakim dysponujesz, warto zostawić sobie zapas na ewentualne negocjacje bądź nieprzewidziane wydatki. 

Jeśli decydujesz się na stronę, to zapewne już masz przygotowaną identyfikację wizualną lub przynajmniej logo z podstawową księgą znaku, zawierającą kolorystykę i font. Księga znaku jest niezbędna do budowania spójnej identyfikacji marki. Jeśli tego jeszcze nie posiadasz, to należy się tym zająć przed zleceniem na stronę www.

Dobrze jest również podać przynajmniej dwa linki, do stron, które Ci się podobają i chciałbyś, aby to właśnie na ich stylistyce oparto prace. Jeśli nie masz takich stron, możesz poszukać inspiracji na Dribbble lub Behance. Takie przykłady pomogą twórcy wstrzelić się, w twoją wizję, oszczędzając czas na kolejne projekty koncepcyjne i ich ewentualne modyfikacje.

Gdzie szukać wykonawcy?

No właśnie… Już na wstępnie radzę zrezygnować z takich serwisów jak Oferia.pl, Gumtree.pl i podobnych, bo to strata czasu a w wielu przypadkach również pieniędzy.

Oczywiście jeśli wstawisz tam ogłoszenie, dostaniesz mnóstwo ofert. Będzie z czego wybierać… Chcesz tanio, będzie tanio, chcesz drogo, będzie drogo. Pytanie tylko, czy w obu przypadkach otrzymasz to, czego oczekujesz? Nie sądzę.

Desperaci za stronę wartą, przykładowo 2 tys. zł zaproponują Ci wykonanie w kwocie 500 zł a czasem nawet mniej. Możesz pomyśleć sobie, „kurcze, ale to przecież super kusząca oferta”! Owszem, jeśli chcesz osiwieć i zostać Wiedźminem 😉

Przez prawie dwa lata współpracowałem z firmą, gdzie robiłem za gościa od WordPress’a. I wiesz co? Każdego miesiąca zgłaszało się kilku klientów, którzy byli jak typowy Janusz biznesu, budząc się później z ręką w nocniku. Skąpili na stronę internetową, szukając wykonawców na serwisach ofertowych, gdzie otrzymywali oferty jak ta wspomniana wyżej.

Pojawiali się tacy, co wydali kilka tysięcy złotych, jak się okazało, za gotowe szablony „z neta” po drobnych przeróbkach. Poprawek było zwykle tyle, że nawet trzykrotnie przekraczały „wartość” strony. Bywało też, że nie podejmowałem się poprawek i proponowałem  zbudowanie strony od nowa, bo było to mniej kosztowne dla klienta.

No więc gdzie szukać wykonawcy? Polecam grupy na Facebooku, gdzie co prawda również pojawią się absurdalne oferty, ale będzie je łatwiej odsiać od tych dobrych. Co więcej, mniej tam krętaczy, bo tacy raczej unikają grup na Facebooku,  gdzie szybko mogą zostać wyłapani i wykluczeni ze społeczności.

Możesz także skorzystać z kompleksowej usługi GOCLICK, w ramach której otrzymasz pomoc w określeniu potrzeb oraz znalezieniu odpowiedniego wykonawcy.

Jak zweryfikować wiarygodność?

To, iż ktoś potrafi zainstalować WordPress’a bez użycia autoinstalatora nie świadczy o tym, że się na nim zna. I to przechodzimy do kolejnej części, czyli weryfikacji.

Mem pseudo specjalisty od WordPress'a

Strona na Facebook'u

Pierwsze co przychodzi mi na myśl, to strona na Facebook’u. Jeśli ktoś chwali się wieloletnim doświadczeniem i dobrymi usługami, to naturalne jest, iż posiada stronę na Facebook’u, gdzie zapewne ma przynajmniej kilka opinii.

Warto też przy okazji zajrzeć do okienka „Transparentność strony”. Możesz tam sprawdzić, czy strona zmieniała swoją nazwę lub była łączona z inną. Pomoże to zweryfikować wiarygodność ilości polubień jeśli jest ich podejrzanie dużo. W przypadku gdy strona istnieje rok lub dłużej a wciąż ma tylko kilkanaście czy kilkadziesiąt polubień, to niewykluczone, że twórca nie potrafi zadbać o swoją „markę” a co dopiero o Twoją. Jasne, mówi się, że „Szewc bez butów chodzi”, ale mówi się też, „Co cię nie zabije, to cię wzmocni” 😉

Profil na Linkedin

Szukasz doświadczonego specjalisty? Sprawdź, czy posiada profil na Linkedin i zobacz, co o nim piszą inni. Osoby z dużym doświadczeniem na pewno będą posiadały co najmniej kilka opinii potwierdzających ich umiejętności.

Portfolio

Każdy twórca z doświadczeniem posiada portfolio, które może prezentować na swojej stronie autorskiej, a także za pomocą serwisów graficzno społecznościowych takich jak Behance, Dribbble, DeviantArt i wielu innych. Możesz  wrzucić niektóre projekty do Google images, aby sprawdzić, czy nie są czasem „pożyczone”. Zdarza się bowiem, że dobre portfolio jest po prostu kradzione i należy do jakiegoś mało znanego, najczęściej zagranicznego twórcy lub pochodzi z zasobów z „gotowcami”.

Jak nie dać się oszukać?

Umowa, umowa i jeszcze raz umowa! Przed jej podpisaniem, powinieneś otrzymać brief składający się z kilku, do kilkunastu pytań, które pomogą twórcy ocenić zakres prac i koszt realizacji. Jeśli go nie otrzymałeś, to poproś o niego. Bez briefa nie warto nawet zaczynać, bo twórca nie jest jasnowidzem i jeśli go nie posiada, to coś jest nie tak i może się okazać, że po zaliczce zniknie. Warto jednak podejść do sprawy racjonalnie i mieć na uwadze, że brief nie będzie potrzebny w przypadku bardzo małych projektów jak np. strona firmowa składająca się z trzech podstron, bez skomplikowanej funkcjonalności.

Gdy już wszystko jest jasne, powinieneś otrzymać specyfikację przygotowaną na podstawie brief’a i wywiadu. Po akceptacji należy sporządzić umowę, do której załącza się brief oraz specyfikacje.

Dopiero po dopełnieniu powyższych formalności można podpisać umowę  i spokojnie rozpocząć współpracę. Aby zabezpieczyć się  finansowo, warto skorzystać z useme.pl, które przechowa pieniądze do czasu ukończenia i zatwierdzenia projektu.

Nigdy nie zaczynaj współpracy bez podpisanej przez obie strony umowy, ponieważ istnieje duże ryzyko, że w trakcie realizacji będą zmieniać się założenia projektu wraz z roszczeniami. Jeśli ktoś Ci mówi, że nie podpisuje umów, bo to zbędne, to szkoda czasu na takiego osobnika.

Mam nadzieję, że moje wskazówki pozwolą Ci uniknąć niepotrzebnego stresu i – co gorsze – straty pieniędzy. Jeśli ktoś z Twojej rodziny lub znajomych planuje zlecenie stworzenia strony internetowej, podeślij mu linka do tego tekstu 😉 

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Autor
Namir

Namir

Grafik i projektant UI/UX z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem. Prywatnie miłośnik informatyki, psychologii, astronomii, nowych technologii, a także zapalony kinoman i meloman.
Zobacz również